Pięciu zapomnianych autorów

Tydzień Książki to nowa akcja blogerów językowych i kulturowych. Z tej okazji zapraszam na wpis poświęcony pięciu pisarzom z turkijskiego obszaru językowego. Uwaga, będzie długi!

Autorzy, o których dziś piszę, reprezentują pięć krajów turkojęzycznych należących niegdyś do ZSRR: Azerbejdżan, Baszkortostan (republika autonomiczna w Rosji), Kirgistan, Kazachstan i Turkmenistan. Łączy ich to, że wszyscy doczekali się polskich przekładów co najmniej jednego utworu. Niestety, przez ostatnie kilkadziesiąt lat nie mieli żadnych wznowień ani nowych przekładów, są więc w Polsce niemal nieznani. Zatytułowałam więc ten wpis „pięciu zapomnianych autorów”. Wrzuceni do worka z etykietą „literatura radziecka”, zniknęli w jego czeluściach – paradoksalnie, gdyż niejednemu z nich nie było po drodze z partyjną ideologią. W ich ojczyznach sytuacja wygląda jednak inaczej – nie ma mowy o zapomnieniu, a nawet, wręcz przeciwnie – zdarza się, że ich twórczość wywoływała i wywołuje aż za wiele emocji.

Zdaję sobie sprawę z tego, że każdej z tych postaci należałby się co najmniej jeden osobny wpis i niewykluczone, że kiedyś takowe powstaną (a w przypadku Czyngiza Ajtmatowa już są).

Akram Ajlisli

(Əkrəm Əylisli; właśc. Akram Naibov – Əkrəm Naibov, ur. 1937; Azerbejdżan)

Akram Ajlisli
Źródło zdjęcia: https://www.azadliq.org/a/ekrem-eyklisli-musahibe-hemreylik-31-dekabr-2016/28207438.html

Akram Ajlisli rozpoczął swoją literacką drogę jako poeta, lecz sławę przyniosła mu proza. W czasach radzieckich jego najważniejszym dziełem była powieść „Ludzie i drzewa”, przetłumaczona na wiele języków, w tym na polski. Jest to opowieść o życiu na azerskiej wsi w latach 40., a więc w czasie wojny, gdy mężczyźni idą na front i często nie wracają, a w domach pozostają kobiety, dzieci i starcy, na których barki spada cała ciężka praca. Narracja toczy się z punktu widzenia chłopca, który jak wielu innych ma ojca w wojsku. Z pewnością odzwierciedla ona dzieciństwo autora, który sam w tym czasie stracił ojca, zwłaszcza że sportretował w książce także swoją rodzinną wieś Ajlis, od której pochodzi jego pseudonim. W Polsce ukazała się jeszcze jedna książka Ajlisli – zbiór opowiadań „Pora kwiecistych sukien”.

Ludzie i drzewa

Jednakże jedno z najważniejszych wydarzeń w życiu pisarza miało dopiero nadejść. W 2012 r. opublikował on kontrowersyjną powieść „Kamienne sny”, która rozpętała w Azerbejdżanie niemałą burzę. Cóż takiego się wydarzyło? Otóż akcja książki toczy się w czasach krwawego konfliktu między Azerami i Ormianami o Górski Karabach w latach 1987-1988. Po publikacji książki autorowi zarzucono przedstawianie Ormian w pozytywnym świetle, zniekształcanie historii Azerbejdżanu i krytykę jego obecnej władzy. Wkrótce rozpoczęła się zaciekła nagonka na Ajlisli, w której nazywanie go zdrajcą należało do najłagodniejszych epitetów. Dochodziło do demonstracji pod domem pisarza, palenia jego książek i grożenia mu śmiercią (jeden z polityków partii rządzącej posunął się nawet do wyznaczenia nagrody za obcięte ucho „zdrajcy”). Ajlisli skomentował ataki, mówiąc „Niech palą moje książki, one i tak nikogo nie uratowały!”. Autora potępił także parlament oraz Związek Pisarzy Azerbejdżanu, z którego go wykluczono i odebrano mu przyznane dotychczas państwowe nagrody i tytuły. Jego wcześniejsze dzieła skreślono z listy lektur szkolnych, a teatry musiały odwołać oparte na nich spektakle. Represje odbiły się też na najbliższej rodzinie pisarza. Głosy w jego obronie odzywały się głównie za granicą, natomiast azerska opozycja w większości potępiała zarówno książkę, jak i ataki na autora. W lutym 2014 r. Akram Ajlisli został nominowany do Pokojowej Nagrody Nobla.

Czyngiz Ajtmatow

(Чыңгыз Айтматов, 1928-2008; Kirgistan)

Czyngiz Ajtmatow
Źródło zdjęcia: http://www.azattyk.org/a/28153814.html

Czyngiza Ajtmatowa z pewnością nie muszę przedstawiać tym, którzy zaglądają na mój drugi blog, Kirgiski.pl. A co mogę powiedzieć pozostałym, którzy o nim jeszcze nie słyszeli? Współczesny kirgiski pisarz, dyplomata i działacz społeczny, którego utwory stały się klasyką w Kirgistanie, doczekały się licznych ekranizacji i zostały przetłumaczone na wiele języków. Syn Tatarki i Kirgiza, który podkreślał także swoją szczególną więź z językiem rosyjskim, stając się wzorem dwujęzyczności, a bohaterami swoich utworów czynił także Rosjan, Kazachów, a nawet Niwchów. Już za życia wielu rodaków uważało go za autorytet, innych zaś raziły jego krytyczne uwagi pod adresem kirgiskiego społeczeństwa czy też zaangażowanie polityczne.

Kindheit in KirgisienPodobnie jak w przypadku wielu innych pisarzy, na twórczość Ajtmatowa wielki wpływ wywarło jego dzieciństwo. Z autobiografii „Kindheit in Kirgisien”, która powstała we współpracy z jego niemieckim tłumaczem Friedrichem Hitzerem i początkowo ukazywała się tylko w krajach niemieckojęzycznych, można się dowiedzieć, jak wiele wątków autobiograficznych pojawiło się w jego książkach. Ajtmatow przytacza w niej obrazy życia w przedwojennej Kirgizji i odchodzącej w przeszłość koczowniczej tradycji jej mieszkańców. Potem wyjazd z rodziną do Moskwy pod wpływem ojca, gorliwego komunisty, który wkrótce padł ofiarą stalinowskiej czystki. Powrót do kraju z piętnem rodziny wroga ludu i życie w ciągłym niedostatku, który pogłębiło nadejście wojny. W czasie, gdy wszędzie brakowało rąk do pracy, nastoletni Ajtmatow musiał przerwać naukę i podejmować się najróżniejszych zadań przydzielanych mu przez przewodniczącego rady wiejskiej: sekretarza, listonosza, poborcy podatku wojennego, a nawet nauczyciela. Były to funkcje bardzo obciążające w tak młodym wieku, a niekiedy nawet niebezpieczne. Jak mógł się czuć młody chłopak, od którego wszyscy odwracają się ze wstrętem, bo roznosi zawiadomienia o śmierci żołnierzy na froncie? Albo samotnie przewożący dużą ilość gotówki, gdy w pobliskich górach ukrywają się gotowi na wszystko dezerterzy? Wszystkie te przeżycia znalazły odzwierciedlenie we wczesnych utworach takich jak „Twarzą w twarz”, „Dżamila”, „Matczyne pole” czy „Żurawie przyleciały wcześnie”, które ukazały się także po polsku.

DżamilaWojna i związane z nią przemiany społeczne są ważnym wątkiem w utworach Ajtmatowa, ale to nie wszystko. Zawsze staje się to tłem do poruszenia innych problemów ogólnoludzkich, takich jak miłość, rozstanie, zazdrość, zdrada, rozdarcie między własnymi pragnieniami a poczuciem obowiązku, ścieranie się starych obyczajów z nowymi czy stosunki panujące w rodzinie, między sąsiadami i w pracy. Już w latach 60. autorowi udało się wpleść w swoje utwory krytykę niedawnych plag: stalinowskich represji i politycznego zacietrzewienia niektórych działaczy partyjnych, gotowych donosić na najbliższą rodzinę. W okresie, w którym padały hasła zwycięstwa człowieka nad przyrodą (co poskutkowało zagładą Morza Aralskiego i innymi katastrofami ekologicznymi), Ajtmatow także nie wahał się wypowiedzieć własnego zdania, potępiając m. in. zabijanie zagrożonych gatunków zwierząt. Co ciekawe, w jego książkach zwierzęta są bohaterami na równi z człowiekiem i zdarza się, że narracja jest prowadzona z punktu widzenia konia, wielbłąda, wilczycy lub irbisa. Być może jest to echo nauki w technikum zootechnicznym, gdzie – jak wspominał w autobiografii Ajtmatow – wykładali wspaniali nauczyciele, zaszczepiający swoim wychowankom szacunek do zwierząt i wrażliwość na ich potrzeby. Nie mniej ważnym elementem jego utworów są stare kirgiskie pieśni i legendy.

Muchtar Äuezow

(Мұхтар Әуезов; 1897-1961; Kazachstan)

Muchtar Äuezow
Źródło zdjęcia: Wikipedia

Jeden z najważniejszych kazachskich pisarzy i literaturoznawców, żyjący na przełomie epok – urodził się w rosyjskim Turkiestanie, gdy Kazachowie byli jeszcze koczownikami, a większość jego życia upłynęła już w ZSRR. Wraz z nadejściem władzy radzieckiej wstąpił do partii, lecz wkrótce został usunięty pod zarzutem nacjonalizmu. Później jeszcze nie raz był prześladowany i więziony, a jego utwory były usuwane ze sprzedaży i bibliotek. Mimo to udało mu się napisać wiele prac o historii i literaturze Kazachstanu, a także powieści i dramatów. Dziełem jego życia był biograficzny cykl „Droga Abaja” poświęcony innej wielkiej postaci Kazachstanu – XIX-wiecznemu poecie Ibrahimowi Kunanbajewowi, znanemu jako Abaj (1845-1904).  Äuezow zetknął się z twórczością Abaja jeszcze w dzieciństwie, gdyż jego dziadek był przyjacielem poety, a zarazem bratem najmłodszej żony jego ojca Kunanbaja. Później Äuezow sam utrzymywał kontakty z rodziną nieżyjącego już Abaja, a nawet ożenił się z jego wnuczką.

Syn Kazachstanu„Droga Abaja” opowiada o życiu poety od młodości do dojrzałości i zdobycia sławy wśród rodaków. Dla współczesnego czytelnika ciekawy jest zwłaszcza opis panujących wówczas obyczajów. Abaj urodził się jako syn lokalnego przywódcy (agi-sułtana) Kunanbaja i jego drugiej żony Ulżan. Rodzina, prowadząca w tych czasach koczowniczy tryb życia, była duża i rozgałęziona: Kunanbaj miał cztery żony, z których każda prowadziła oddzielne gospodarstwo z własną służbą i stadami, a ich dzieci często wychowywały się razem, będąc świadkami konfliktów, które w takiej sytuacji były nieuniknione. Młody Abaj jest opisany jako wrażliwy chłopak brzydzący się chciwością i bezwzględnością ojca, a za to poszukujący autorytetu u poetów i uczonych. Przeżywa młodzieńczą miłość do pięknej Togżan, lecz oboje mają przed sobą małżeństwa dawno zaaranżowane przez ich rodziny. Zaledwie szesnastoletni Abaj posłusznie wykonuje wolę rodziców, lecz nie potrafi pokochać równie młodziutkiej żony ani stworzyć więzi z przychodzącymi wkrótce na świat dziećmi. Nie jest też zainteresowany rolą przywódcy rodowego, którą ma w przyszłości odziedziczyć po ojcu. Jedynym, czego pragnie, staje się nauka w mieście, która otworzy przed nim zupełnie inny świat.

Abaj
Pomnik Abaja w Szymkencie (Kazachstan). Źródło zdjęcia: http://rus.azattyq.org/a/kodar-o-filosofskoy-proze-abaya/27182376.html

„Droga Abaja” została wydana po polsku w latach 50., w tym pierwsze dwa tomy zostały zatytułowane „Syn Kazachstanu”. Niestety, nie udało mi się jeszcze skompletować całego cyklu – jest początek i koniec, a środka najwyraźniej brakuje.

Berdynazar Chudajnazarow

(Berdinazar Hudaýnazarow; 1927-2001; Turkmenistan)

Berdynazar Chudajnazarow
Źródło zdjęcia: Wikipedia

Ludzie piaskówBerdynazar Chudajnazarow był niemal rówieśnikiem Ajtmatowa i być może stąd wspólnota niektórych doświadczeń. W Polsce ukazała się jego powieść „Ludzie piasków”. Jej akcja toczy się podczas II wojny światowej w turkmeńskiej wsi zagubionej gdzieś w pustyni Kara-kum. Główną bohaterką jest młoda mężatka imieniem Kejik, która zgodnie z tradycją spędza w rodzinnym domu pół roku po weselu. Po powrocie do teściów dowiaduje się, że jej mąż, z którym zdążyła przeżyć zaledwie miesiąc, dostał wezwanie do wojska i musiał wyjechać bez pożegnania. Niestety, żonie i rodzicom nie będzie dane się go doczekać.

Drugi tor narracji jest prowadzony z punktu widzenia młodzieńca imieniem Jełły, który jest kulawy i w związku z tym nie poszedł do wojska. Wykonuje więc prace podobne do tych, które opisywał z własnych wspomnień Ajtmatow: nauczyciela i listonosza. Rzeczywistość tamtych czasów i miejsc jest ukazana w dużym stopniu jego oczami.

Mustaj Karim

(Мостай Кәрим, właśc. Mustafa Karimow – Мустафа Каримов; 1919-2005; Baszkortostan)

Mustaj Karim
Źródło zdjęcia: Wikipedia

Mustaj Karim w ciągu swojego długiego życia wydał ponad 100 tomów poezji i prozy. W Polsce ukazała się jedynie jego autobiografia „Długie, długie dzieciństwo”. Uważam, że z tą książką powinien się zapoznać każdy, kto interesuje się narodami turkijskimi, islamem, Powołżem czy też samą historią Rosji. Karim opisuje bowiem codzienność w baszkirskiej wsi, swoje obserwacje realiów, które już dawno minęły. Wychował się bowiem w tradycyjnej społeczności w której wielożeństwo nie było niczym niezwykłym, choć nie zdarzało się w każdej rodzinie i pomału odchodziło w przeszłość. Być może będzie to szczególnie interesujące dla kogoś, kto zna już inne opisy życia w takich rodzinach, bo tu może się pojawić wiele zaskoczeń i ciekawostek.

Długie, długie dzieciństwoRodzina przedstawiona w książce, choć żyje w niewiele późniejszych czasach, wygląda zupełnie inaczej niż np. kazachska rodzina z „Drogi Abaja”. Ojciec narratora ma dwie żony, które prowadzą wspólne gospodarstwo. Kobiety dzieli spora różnica wieku, więc są nazywane starszą i młodszą matką. Mimo to żyją w zgodzie, wychowując razem dzieci. Najstarsi są potomkowie ojca i starszej matki, natomiast młodsza matka weszła do rodziny już jako wdowa, która z pierwszego małżeństwa miała starsze dzieci, a potem urodziła kolejne. Autor, choć jest synem młodszej matki, podkreśla zwłaszcza swoją więź ze starszą. Jest ona niekwestionowanym autorytetem i w domu, i w sąsiedztwie, bo jako wiejska akuszerka cieszy się szczególnym szacunkiem. Czuje przy tym szczególną więź ze wszystkimi dziećmi, którym pomogła przyjść na świat – w jednej ze scen robi awanturę sąsiadowi, który ciężko pobił syna. Innym razem dyskretnie, bez moralizowania, dzieli się ze swoim wychowankiem swoją mądrością i doświadczeniem życiowym. Tak, jak w rozmowie o miłości i znajdowaniu swojej drugiej połowy.

Tydzień Książki

O wszystkich tych autorach i ich książkach chciałoby się napisać znacznie więcej i być może kiedyś to nastąpi. Teraz zaś zapraszam do czytania pozostałych wpisów w Tygodniu Książki. Część z nich jest jeszcze nieaktywna i pojawi się o godzinie 10 we wskazanym dniu. Miłej lektury!

1 marca

Angielski dla każdego: Tydzień książki

Japonia-info.pl: „Genji monogatari” – pierwsza powieść świata

Blog o tłumaczeniach i języku rosyjskim – Dagatlumaczy.pl: Wielka przygoda Myszki Mozzarelli

2 marca

Angielska Herbata: Czytanie a nauka języka obcego

Finolubna: Tydzień Książki: Polskie wydania fińskiej literatury w ostatnich latach

3 marca

Angielski C2: Mój ranking książek Donaldson

Gruzja okiem nieobiektywnym: Kaukaska Trylogia

FRANG.pl: Bajki dla dorosłych

5  marca

italia-nel-cuore: W 80 książek dookoła Włoch – lista 80. książek o Włoszech…

Biały Mały Tajfun: Tydzień Książki

Language Bay: Tydzień Książki

6 marca

Szwecjoblog: Tydzień Książki

7 marca

Moja Alzacja: „Chwała mojego ojca”, najlepsza książka o Prowansji

Suahili online: Tradycyjna literatura suahili

Francais mon amour: Wokół książki po francusku


Oznaczone , , , , , , , , , , , , , , , ,

4 opinii z “Pięciu zapomnianych autorów

  1. W mojej dzielnicowej bibliotece mam podział na beletrystykę z różnych krajów, ale – co pewnie Cię nie zdziwi – Kirgistanu i innych były republik radzieckich tam nie uwzględniono. Aż muszę sprawdzić, czy tych autorów w ogóle gdzieś znajdę. Kiedy patrzę na te biblioteczne półki czasem mi się robi smutno na tę dominację literatury anglojęzycznej.

    1. Książki te, niestety, w dużym stopniu zostały wycofane z bibliotek. Jedyną zaletą tego faktu jest to, że można je tanio kupić na Allegro lub czasem na kiermaszach przy bibliotekach – moja domowa kolekcja polskich przekładów literatury turkojęzycznej od lat powiększa się właśnie w taki sposób.

  2. uwielbiam książki trącące myszką i zapomnianych autorów. Kto powiedział, że warto czytać tylko nowości?!

    1. Często się okazuje, że nie taka ta myszka nieświeża, jak mogłoby się wydawać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *