Djutpa – podziemni strażnicy Erlika

Unia AzjatyckaUnia Azjatycka pisze dziś o smokach. W związku z tym zajrzałam do podziemnego świata z mitologii narodów południowej Syberii – i, okazuje się, są. Tylko czy to na pewno smoki?

Wspominałam już nie raz o Erliku, władcy podziemnego świata. Dostępu do jego ponurego pałacu broniło mnóstwo przeszkód, w tym rzeka Tojbodom i żyjące nad nią wodne potwory pełniące funkcję strażników. W zależności od wersji opowieści miały one postać węża, ryby lub smoka zwanego Djutpa (Tjutpa, Jutpa, Dżjutpa – w zależności od języka lub dialektu) lub Ker Djutpa. Małgorzata Łabęcka-Koecherowa tłumaczy tę nazwę jako „Gniady Połykacz”. W opowieściach Ałtajczyków, Szorów, Kumandyńczyków i Teleutów występują też postaci zwane Ker Bałyk – „Gniada Ryba” i „Ułu Ardżan” – Wielki Smok.

Według słownika rosyjsko-ałtajskiego samo „ker” (кер) może oznaczać też „ogromny”, zaś „ker-jutpa” (кер-јутпа) to „potwór”. Więc być może wcale nie chodzi tu o gniadość. W słowniku pojawiły się też inne przykłady z „ker”, za każdym razem zaznaczone jako mitologiczne: ker-kusz (кер-куш) – „ogromny ptak” i ker-buka (кер-бука) – „ogromny byk”. Natomiast kerbałyk (кербалык) to… wieloryb. Zaś samo słowo „jutpa” oprócz podstawowego znaczenia oznacza kogoś chciwego, nieznającego umiaru, łasego na cudzą własność.

Niezależnie od wariantu nazwy i postaci, wszystkie te potwory łączyło to, że żyły w wodach otaczających siedzibę Erlika, były jego strażnikami i miały ogromne paszcze. W zacytowanym przez Łabęcką-Koecherową fragmencie ałtajskiego eposu „Temir-bij”: „górna warga ker jutpa połyka białe obłoki jak nitkę, dolna warga zlizuje wierzchnią warstwę ziemi”. Z kolei w eposie „Tektebej Mergen” tytułowy bohater walczy z potworem o… oczy pary staruszków, których ten wcześniej oślepił. Wynika z tego więc, że Djutpa rozrabiał też na ziemi. Zacytuję fragment, przytoczony przez Łabęcką-Koecherową.

Kiedy młody Tektebej wyruszył z domu na pierwszą wyprawę, jego koń nagle zawrócił. „Coś ty zobaczył? Coś ty usłyszał?” – zapytał Tektebej. „Spójrz w górę i spójrz w dół!” – odpowiedział koń. Co wtedy zobaczył bohater? Oto górna warga potwora porusza się na niebie, a dolna sunie po ziemi. Tektebej Mergen zaraz przybrał postać jastrzębia, kołkiem przybił górną wargę potwora do nieba, a dolną do ziemi. „Co za psotnik poprzybijał mi wargi?!” – wrzasnął Ker Djutpa. „Popuśćże nieco!”. Tektebej lekko obluźnił kołki, a Połykacz, przewidując swój koniec, rzekł: „Gdy mnie zabijesz, opasz się moim żołądkiem, z brzucha wyjmij złotą skrzynkę i wrzuć ją do jeziora”. Bohater wszedł do wnętrza potwora i rozpruł mu żołądek, z którego wyszło wielu ludzi. Jedni cieszyli się słońcem i swobodą, inni byli niezadowoleni, gdyż z ciepła wyszli na chłód. Tektebej zarzucił żołądek Ker Djutpy na topolę, która natychmiast spłonęła, a kiszki i podroby cisnął do jeziora, które zaraz wyschło, gdyż potwór – nawet martwy – sieje zniszczenie. Potem bohater rozbił złotą skrzynkę, w której mieściła się srebrna, a gdy ją otworzył, zobaczył na białej chusteczce oczy dwojga staruszków.

Podobnie jak w „Kobłandy batyrze”, tu też koń mówi i w ogóle jest uważniejszy od niedoświadczonego jeszcze jeźdźca. A co do samego potwora, to mimo żarłoczności i ogólnie nieprzyjaznego nastawienia do ludzi Djutpa ponoć pomagały szamanom podczas ich duchowych podróży do dolnego świata.

Na drugim blogu przeczytacie o smoku – nauczycielu magii z kirgiskiego eposu o Manasie, a u moich azjatyckich współblogerek – o Błękitnym Smoku w wersji chińskiej i japońskiej.

Literatura

Łabęcka-Koecherowa M., Mitologia ludów tureckich, Wydawnictwo Akademickie Dialog, Warszawa 1998
Алтайско-русский словарь. Алтай-орус сӧзлик, БНУ РА «НИИ алтаистики им. С. С. Суразакова». – Горно-Алтайск, 2018


Oznaczone , , , , , , , , , ,

5 opinii z “Djutpa – podziemni strażnicy Erlika

  1. No cóż, zgodnie z mitologią chińską smoki to właśnie wodne stworzenia, więc w sumie wszystko się zgadza :)

  2. Ciekawe jest również to połączenie ryby z terminologią końską (no chyba, że to tylko w polskim tłumaczeniu tak wyszło?) – _Gniada_ Ryba. Zwierzęciem Posejdona, króla mórz, był koń właśnie.

    1. Sprawdziłam w słowniku ałtajskim – jak się okazuje, „ker” ma więcej znaczeń, jedno z nich to „ogromny”. Więc całkiem możliwe, że wcale nie chodziło tu o kolor, zaś samo „ker-jutpa” (кер-јутпа) zostało tam przetłumaczone jako „potwór”. Dopiszę do tekstu.

      1. :-) Zrobiło się jeszcze ciekawiej. A ker-jupta ma bardzo ciekawe podwójne znaczenie. I trafne.

        1. Może kiedyś natrafię jeszcze na jakiś wątek z nim w roli głównej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *